Do Luik czyli Liege dziś w nocy...
na konferencję. Moje chłopaki mają focha. Bo jeden, ten większy ma zapalenie ucha, a ten mniejszy będzie oddelegowany do babci i dziadka. Wracam w niedzielę, mam nadzieję, że żywa, bo jedziemy na noc i wracamy w nocy.
Planuję zwiedzanie i zakupy:)
A w październiku tygodniowa delegacja do Bari:)
Wolalłabym teraz do Włoch, później do Belgii, bo coś mnie trzącha. Swoją drogą, jeszcze mamy lato... I 7 stopni...
Brr.

wklepałam dnia 2008-09-18 11:10:52
skomentuj (4)

Nietoperz
7:36 rano. Rolek: Mamusiu,wstawaj. Ja:Mhm, yhm, mhm. Rolek: MAMUSIU!!! Ja: Rolek, dziecko, jest jeszcze prawie noc, jesteśmy na zwolnieniu, nie musimy wstawać, daj pospać... Rolek: Mamusiu, czy Ty jesteś nietoperzem? Ja - szczena w dół, natychmiastowe dobudzenie... Kurczę, no ja hasło o starych, którzy są jak nietoperze, niedowidzą, niedosłyszą, a wszytkiego się czepiają, miałam wprawdzie wymalowane na ścianie jako motto, ale byłam wtedy czternastolatką... Ale żeby czterolatek??? Kto mi tego dziecka nauczył??? Ja, już słabym głosem: Rolo, ale DLACZEGO nietoperzem???? Rolo: Bo śpisz w dzień, a w nocy nie... Cóż byłorobić - wstałam.
wklepałam dnia 2008-09-12 21:31:59
skomentuj (0)

Ha, a to się niektórzy zdziwią:)
Witamy ponownie. Po dłuuuugiej przerwie. Po wielu zmianach. Znowu z uśmiechem. Rolek, który z Misiaka stał się Marynarzem, czyli starym wygą-przedszkolakiem, postanowił że tydzień w przedszkolu po wakacjach wystarczy i postanowił zachorować. Standard. Tym razem nie tak poważnie, jak to się do tej pory przytrafiało, ale za to w dobrym momencie. Dobrym, bo z czystym sumieniem przyjęłam zwolnienie od naszej nieocenionej pani doktor, żebyśmy sobie troszkę mogli odpocząć:) I odpoczywamy. I dobrze nam:) A nawet bardzo:) A zmiany??? Hm, prawie rok temu po prawie 10 latach spotkałam Kota, czyli M. I stało się. Od prawie roku jesteśmy razem, od czerwca jstem rozwiedziona i od czerwca mieszkamy razem. Wcześniej pomieszkaliwaliśmy tylko razem, w weekendy, wolne dni, no i była wspaniała, wspólna Wielkanoc w Egipcie. Bywało ciężko, bo moja najliższa rodzina poczuła się mocno obrażona i w zasadzie z mojej sroy ciepłe słowa słyszałam tylko od mojej Chrzesnej i od Chrzestnej Rolka. Pewnie dlatego, że to matka z córką:) Teraz jest lepiej, co zawdzięczam obu powyższym i temu, że Daniel znalazł sobie nową miłość, a Rolek wygadał:) Bardzo się z tego cieszę, przcież byliśmy małżeństwem przez prawie siedem lat i dobrze mu życzę. A Rolek zyskał "siostrę". Ewelinkę. Tyle wiem, że w wieku szkolnym, bo Daniel ukrywa je skrzętnie, a zabiera Rolka ode mnie, najczęściej na weekendy i do mnie go odwozi. Było ciężko, zanim moje chłopaki, czyli M. i Rolek się nie dotarli, ale teraz jest świetnie. M. ma naprawdę wielkie pokłady cierpliwości w stosunku do Rolka, a jak Rolek oznajmił mu ostatnio, jest lepszy niż wszystkie zabawki... M. funkcjonuje u nas w domu jako Wujek M., ale Rolo robi podchody, żeby mówić do niego Tatuś. I chciałby i się boi, a ja stanowczo oświadczyłam, że Rolo musi kwestię nazewnictwa załatwić sam. M. budzi respekt, jest duży i silny i wg Rolka potrafi wszystko. Właśnie zapytałam Rolka, jaki jest Wujek M. Odpowiedział dokładnie to samo, co mi przychodzi na myśl, kiedy o Nim myślę. DOBRY. Bo taki jest. Jest z gruntu dobrym Człowiekiem. Oczywiście jest też niezłym Ciachem:) I czasem cholerykiem, bo to też Strzelec jak ja. Jest ode mnie młodszy o 2 lata i kilka godzin:) Ale na szczęście wyglada na starszego :))) Mieszkamy sami, co dobrze wpływa na Rolka i jest nam fajnie. A co u Was?
wklepałam dnia 2008-09-11 15:35:35
skomentuj (5)

Jestem i zyje
ale duzo sie dzieje. Roznych rzeczy. Ale jestem szczesliwa.
wklepałam dnia 2007-12-12 19:53:28
skomentuj (3)

Dzien 3. Czy bedzie przerwa?
Wszystko jest mozliwe, bowiem Rolek podlapal katar. Z katarem nie ojde do lekarza, bo mnie wysmieje, za to w przedszkolu katar pewnie sie przeksztalci w cos innego...
Jestem matka niepedagogiczna. Wpadlam dzis do przedszkola jeszcze wczesniej niz przez ostatnie dni (uprzedzona przez Daniela o katarze- bo jeszcze wczoraj wieczorem Rolo byl jak nowy), akurat w porze obiadu. Znaczy rowno w poludnie, jak by sie ktos pytal. Pani bardzo zadowolona, bo moze namowie Rolka, zeby zjadl. A figa - ja lubie, jak cos, co jem wyglada apetycznie, a kasza z dziwnym gulaszem i ogorkiem, ponoc malosolnym, bez skorki, dziwnie wygladala... Poza tym nie lubie kaszy gryczanej, to co mam we wlasne dziecko wmuszac...
Jutro zabieram Rola do pracy na troche, zeby go jednak zabierac po obiedzie.
Chyba zebym go musiala zabrac do lekarza...
wklepałam dnia 2007-09-05 21:33:39
skomentuj (3)

Przedszkole- 2 odslona
Dzis:
- rozzalenie, bo pani zabrala mleko z platkami - nadal stosuja diete z okresu tgrup adaptacyjnych... Super, nawet bym sie nie czepiala, ale jak mozna zabrac dziecku sprzed nosa????
JAk tylko sie dowiedzialam, zawrocilismy z piskiem do przedszkola, wszystko bedzie normalnie. Ale dodatkowo poczulam sie mocno zaskoczona- bo albo stosuja diete wykluczajaca i w tym celu zabieraja i mleko i czekolade (slynne platki, o ktore Rolo ma zal), ALE NIE PODAJA WTEDY TORTU Z BITA SMIETANA, a podali, albo daja juz wszystko... Kurde, placimy jak za zboze, a wsciekam sie jak w publicznym...
- niejaki Kubus mial urodziny, stad ten tort. Kubusia nie zakonotowalam.
- nadal nie placze Rolo, ponoc zjadl troche mieska na obiad. Dobre i to.
- ciagle indywidualista, ale powoli zawojowuje pania Bogusie, ktora uporczywie nazywa Bozenka (tak miala 2 pani w czasie grup adaptacyjnych, wolalam tamta, Rolo chyba tez)
-druga grupa, ta z ktorej przepisalam Rolka do Misiaczkow, ma jednak lepiej zorganizowana wychowawczynie- wisi plan na tydzien, wisi lista wrzesniowych urodzin.
- Rolo bardzo lubi pania Anie, nie protestuje na razie, ze ma isc do przedszkola. No i pani Ania, choc zdecydowanie mniej lotna, od konkurencyjnej- Eli, z grupy Marynarzy, ma jednak uzdolnienia wokalne i czesto dzieciom spiewa, a Rolo jednak stal w kolejce po sluch.
- jutro pierwsze zajecia do 20, w zasadzie najbardziej sie bpoje dojazdu, bo nie mam amortyzatorow w zasadzie tylnych...
Jutro, jak nie padne, to cos napisze.
wklepałam dnia 2007-09-04 15:56:13
skomentuj (0)

Nie takie lo matko:)
Kazali nam zabierac dzieci w pierwszym tygodniu o 12, to i zabralam Rolka. Jak weszlam, to przezylam szok. Ze 3/4 towarzystwa w stanie mocno zasmarkanym, reszta zajmuje sie soba indywidualnie. W tej reszcie moje dziecie, ktore ponoc jest grzeczne jak aniol (poza sytuacja, kiedy ktos chce akurat te zabawki, ktorymi on sie bawi, jak przypuszczam...), ale glodne... Nie trafili mu dzis z jadlospise, ponoc mieli zadbac o niejadki, no ale wlasnie... Rolek zawsze byl jadek. Zobaczymy jutro.
W srode masakra, bo ja do 20 zajecia...
Sie odezwe. Niebawem.

wklepałam dnia 2007-09-03 16:16:42
skomentuj (0)


UWAGA!!!
Tu jest Rolek i tylko Rolek w nowym blogu

MaiLineczki
Anulina w nowym miejscu
Rozrywkowe bliźniaki Julia i Adaś
ja-serducho czyli Mama o Oliwce i Dominiczku
Mattka Polka Janeczki i Marysi
Grażka mama Oleńki
Megann Barti i Mycha(kilkanaście dni młodsza od Rolka
Wąski -pierwsza klasa;)
Kapitan Boruffka -fotograficznie
Pranie -czyli o Nich z punktu widzenia Matki
niby przeciętna a jednak nie - o Michu i Michalince
Mikiłej on-line i w dodatku specjalny(m)
Skrzaciki - 2 malutkie Skrzaty
Pewna panna -naturalnie Zuzanna
Mamablues - czyli o Małgosi
Dudziu - czyli Gaba i Miś-Ryś
Chochliki Dwa - Klucha i Chochlik
Kuba i Kola - miłość braterska
o Bazylku - z uśmiechem
o Nich - edukacyjnie i przyszłościowo ;)

Mailinki
Wyrośnięty przedszkolak
Dyzia same superlatywy+ukochana ciocia Rolka -> w nowym miejscu
Blumenka nie mogę powiedzieć, gdzie, ale jest;)
Rozmawiają Anulina nie o Michu:)
Czytaty oczytana, obeznana:)
W Szczebrzeszynie - polska język piękna być:)
Zimno - a w sercu ciepło
Misiacy - Misia & Misio
domowa Super Kobieta
Lumpiata - sentymentalnie
Andy - bezapelacyjnie
TUV - niezmiennie

* * księga skarg i wniosków
* *

2008
wrzesień
2007
grudzień
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


{smscontact}